orzecznictwo

Fundusze nie grają uczciwie egzekwując przedawnione długi!

CategoriesAntywindykacja, Długi, Fundusze sekurytyzacyjne, Kredyty frankowe

orzecznictwoOczywiście długi należy oddawać a faktury opłacać. Tyle zasada.  Często jednak jesteśmy narażeni na ataki windykatorów, którzy dochodzą roszczeń wadliwych prawnie.  Nierzadko  nastąpiło już przedawnienie  długu, nabycie długu było nieprawidłowe a nawet dług jest całkiem fikcyjny. Za takie długi nie musimy płacić. Jest jednak jeden problem, firmy windykacyjne (najczęściej fundusze sekurytyzacyjne) mając pełną świadomość „jakości” nabytych długów kierują pozwy do sądów. Fundusze te bazują na prostym założeniu, że strona pozwana (dłużnik) nie będzie się bronił w sądzie, może w ogóle nie odbierze korespondencji (bo np. pod tym adresem od 10 lat nie mieszka) . Jeśli dłużnik nic nie robi i jest bierny wg. polskiej procedury cywilnej spotkają go negatywne konsekwencje – zapadnie wyrok z którym windykator uda się później do komornika. Sąd nie będzie badał z urzędu przedawnienia, zasadności roszczenia czy prawidłowości doręczenia jeśli dłużnik nie będzie działał aktywnie (sam czy przez pełnomocnika).  Długi, których dotyczyć będzie postępowanie mogą być różne. Czasami będzie to roszczenie o cały niespłacony  kredyt (np. frankowy), czasami będzie chodzić o rachunek  za prąd czy wodę.  Trzeba również pamiętać, iż nie broniąc się dłużnik nie ma zasadzone wszystko o co wnioskuje wierzyciel  a więc również odsetki,  koszty postępowania, itd.

Fundusze sekurytyzacyjne (np. Prokura, BEST, Hoist, GetBack, Altus, Obligo, Ultimo, GetPro, GoDebt, easyDEBT, Horyzont, itd.) bazują na bierności i niewiedzy dłużników. Profesjonalna obrona może doprowadzić do „oddłużenia” ponieważ  zostanie sądownie stwierdzone, iż roszczenia nie ma lub jest przedawnione (skutek w zasadzie jest taki jakby go nie było)

Zawsze warto się bronić w sądzie a zazwyczaj się to wymiernie opłaca. Statystyki organizacji konsumenckich pokazują, iż najczęściej dłużnik działa wg schematu – miałem dług więc go mam nadal to po co cokolwiek robić i tak to nic nie da. Takie myślenie jest błędne. Brak jest wiedzy, iż sytuacja zmienia się w czasie  (np. na skutek przedawnienia) powoduje, iż rynek wierzytelności kwitnie a zasady nim panujące nie wiele mają wspólnego z etyką.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Polityka Prywatności

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close