Kredyt w EURO też można unieważnić!

Wygrana z Alior Bank SA!

Sprawa nieco nietypowa, bo dotycząca kredytu indeksowanego do kursu waluty EURO a nie CHF. Bank również nie do końca typowy, ponieważ Alior nie udzielał w zasadzie kredytów we frankach. Prawdopodobnie z tego względu, iż rozpoczął działalność bankową już po boomie frankowym.  Kredyt w EURO „Megahipoteka”, który był przedmiotem rozstrzygania SO Poznań, został zawarty w 2014 roku.  Kredytobiorcy zostali pozwani przez bank, ze względu na trudności w spłacie. Sąd stwierdził, że powództwo jest bezzasadne i pozew oddalił.

Takie same klauzule abuzywne jak przy CHF

Mimo iż kredyt był w EURO oraz zawierany był kilka lat po boomie kredytowym, oraz już po gwałtownych skokach kursu CHF to bank umieścił w umowie analogiczne klauzule niedozwolone jak te występujące powszechnie w kredytach frankowych.  Te argumenty oraz sam sposób sformułowania żądania banku (w walucie) sprawiły, że powództwo zostało oddalone (nie mamy niestety jeszcze pisemnego uzasadnienia. Przy kredytach denominowanych/indeksowanych w innych walutach niż CHF, banki tak samo „grzeszyły” niekompetentną informacją o ryzyku walutowym. Przy kredycie udzielonym tak późno (2014) można pokusić się o stwierdzenie, że banki nie nauczyły się nic na swoich błędach albo nie chciały się nauczyć.  Smutne, jest to, iż na końcu poszkodowany jest zawsze konsument.

Klauzule waloryzacyjne to główne świadczenia stron

Sąd oparł się przy wyrokowaniu w dużej mierze na  poglądzie, jaki wskazał Sąd Najwyższy w orzeczeniu z 11 grudnia 2019 r. wskazał, że „za postanowienia umowne mieszczące się w pojęciu „głównego przedmiotu umowy” w rozumieniu art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13/EWG z 5 kwietnia 1993 r. należy uważać te, które określają podstawowe świadczenia w ramach danej umowy i które z tego względu charakteryzują tę umowę. Za takie uznawane są m.in. postanowienia (określane niekiedy jako „klauzule ryzyka walutowego”), które wiążą się z obciążeniem kredytobiorcy konsumenta ryzykiem zmiany kursu waluty i związanym z tym ryzykiem zwiększenia kosztu kredytu”.

Jednostronne działania banku są wadliwe!

Sąd zauważył, iż kredytobiorcy , jako jego strony, nie mieli żadnej możliwości kontroli, czy weryfikacji sposobu ustalenia tabel kursowych przez drugą stronę umowy. „Takie ukształtowanie stosunku zobowiązaniowego naruszało jego istotę poprzez wprowadzenie elementu nadrzędności banku i podporządkowania kredytobiorców wobec braku odwołania do jakichkolwiek obiektywnych kryteriów, zakreślających granice swobody powodowego banku. Umowa pozostawiała bowiem bankowi w istocie pełną swobodę w określeniu kwoty podlegającej zwrotowi, a przecież naturą stosunku zobowiązaniowego jest to, że żadna ze stron nie może w sposób jednostronny ustalać świadczenia drugiej” cytując uzasadnienie do wyroku.

Bank nie może tłumaczyć się swobodą umów

Sąd stwierdził, iż nie mieści się w granicach swobody umów umowa, w której jedna ze stron może dowolnie wpływać na zakres własnego zobowiązania (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 10 października 2017 r., sygn. akt VI ACa 726/16). Z taką sytuacją mamy do czynienia. Umowa pozostawiała całkowicie stronie powodowej (bankowi) wpływ na wysokość zobowiązania pozwanych, chodzi tu zarówno o datę uruchomienia kredytu (data wypłaty zależała ostatecznie od banku) oraz, co za tym idzie, o kurs kupna, po którym przeliczy on wypłacone pozwanym złotówki (kurs z dnia uruchomienia), a także o sam, bliżej nieokreślony w umowie, sposób, w jaki kurs ten zostanie ustalony.

Bez kwestionowanych postanowień strony nie zawarłyby umowy

Nie ulega żadnej wątpliwości, że bez kwestionowanych postanowień tj. bez odesłania do kursu określonej przez pozwanego w tabeli przy wypłacie kredytu (kupna) i spłacie rat (sprzedaży) umowa pomiędzy stronami nie byłaby zawarta, co nie pozwoliło  Sądowi  uznać, że nieważnością dotknięta jest jedynie jej część, ale całość. Powód posługiwał się bowiem przy jej zawarciu wzorcem umownym  a zapisy o indeksacji przy pomocy tabel ustalanych przez powoda nie podlegały negocjacjom.

Kredyt w EURO, USD czy JENACH można tak samo „unieważnić”

Kredyty w innych walutach były udzielane równolegle z kredytami CHF  ale również dużo później po roku 2010, kiedy to kredyty powiązane z frankiem szwajcarskim praktycznie przestały być udzielane. Czy takie kredyty są równie wadliwe? W zasadzie nie ma różnicy co do klauzul umownych. Tak samo jak przy CHF banki odwoływały się do swoich tabel kursowych, które same ustalały. Podstawa stwierdzanie nieważności jest więc analogiczna.

 

 

Zobacz również: kredyty frankowe – więcej informacji.

Sprawę prowadził radca prawny Jacek Zandecki 

 

Sprawdź swoją umowę! Skontaktuj się z nami!

 

Metryka sprawy:

 

Sąd Okręgowy w Poznaniu

XVIII Wydział Cywilny

Sygnatura akt XVIII 793/20 

Wyrok z dnia 28 kwietnia  2022 r.

Sędzia: SSO Michał Grześkowiak

Nasze publikacje w prasie

Facebook
Twitter
LinkedIn
Email
WhatsApp

Leave a Comment

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Zadzwoń
+48 733 805 605
Zadzwoń
Przewiń do góry